Kostium otrzymała do przetestowania uwielbiana Orbit od Kingdom Doll, moja nieustająca faworytka od wielu miesięcy.
sobota, 23 kwietnia 2016
Orbit Kingdom Doll - Boarding Suit from Titanic
Zainspirowana wspaniałą wystawą Titanic (do obejrzenia w PKiN) i wielkim sentymentem do filmu z 1997 roku oraz minioną w ubiegłym tygodniu rocznicą zatonięcia legendarnego statku postanowiłam nabyć jeden z moich najulubieńszych filmowych kostiumów - tzw. Boarding Suit od Franklin Mint w wersji lalkowej oczywiście.
niedziela, 13 marca 2016
Orbit - Black Widow
Tym razem przepiękna Orbit od Kingdom Doll cała w czerni. Suknia od Franklin Mint. Uroda tej lalki nigdy mi się nie znudzi :)
sobota, 16 stycznia 2016
Hadrian & Orbit
Dziś w roli głównej Hadrian od Kingdom Doll, elegancki outfit znów od
Meg Fashion Doll , peruka od Tonnera. Sama Hadrian w nieco mroczniejszym niż zwykle wydaniu. Nie niektórych zdjęciach towarzyszy jej Orbit w stylizacji z poprzedniego posta.
piątek, 15 stycznia 2016
Orbit - again
Orbit od Kingdom Doll - to jeden z najlepszych, najbardziej satysfakcjonujących zakupów lalkowych w historii mojej kolekcji. Choć moja aktywność w lalkowym świecie uległa ostatnio pewnym ograniczeniom, to nie przeszkadza mi to zupełnie zachwycać się tą pięknością. Uwielbiam tę lalkę i nic na to nie poradzę :) Kilka zdjęć poniżej. Outfit od Meg Fashion Doll, peruka od Monique.
sobota, 5 września 2015
Orbit Kingdom Doll - Bad Girl :)
Zniknęłam na parę miesięcy, przepraszam. Zajęły mnie mocno inne sprawy i lalki zeszły na dalszy plan. Ale zawsze były, są i będą :) Nie przestałam śledzić tego co się dzieje, wiec efektem jest kolejna nowa lalka od uwielbianej przeze mnie firmy Kingdom Doll.
Od kiedy pierwszy raz ja zobaczyłam to pomyślałam, że tym razem Kingdom Doll oferuje nam naprawdę niegrzeczną dziewczynkę. To nie jest taka klasyczna piękność i dama jak wszystkie poprzednie. Ta panna jest naprawdę ostra. I choć KD próbował złagodzić jej wizerunek dając klasyczną fryzurę divy to ja oczywiście musiałam tu coś zmienić i znaleźć jej perukę dopasowaną do mojej wizji.
Poniżej Orbit na zdjęciach w oryginalnym ubraniu (kocham tę kurteczkę) i peruce od Monique, którą ostrzygłam i przerobiłam na własne potrzeby.
To pierwszy wizerunek Orbit. Ale z pewnością nie ostatni na tym blogu :)
Od kiedy pierwszy raz ja zobaczyłam to pomyślałam, że tym razem Kingdom Doll oferuje nam naprawdę niegrzeczną dziewczynkę. To nie jest taka klasyczna piękność i dama jak wszystkie poprzednie. Ta panna jest naprawdę ostra. I choć KD próbował złagodzić jej wizerunek dając klasyczną fryzurę divy to ja oczywiście musiałam tu coś zmienić i znaleźć jej perukę dopasowaną do mojej wizji.
Poniżej Orbit na zdjęciach w oryginalnym ubraniu (kocham tę kurteczkę) i peruce od Monique, którą ostrzygłam i przerobiłam na własne potrzeby.
To pierwszy wizerunek Orbit. Ale z pewnością nie ostatni na tym blogu :)
niedziela, 26 kwietnia 2015
Tonner Antoinette Idyllic - White roses and black
Ostatnio postowałam Tonnerkę w lipcu 2014 - dziesięć miesięcy temu! I w dodatku nie była to nowa sesja lecz stare zdjęcia wykopane z archiwum... Od kiedy w moim domu zagościły żywiczne piękności to winylowe panny troszkę usunęły się w kąt. A przecież uwielbiam je i większości z nich nie chciałabym się pozbyć za żadne pieniądze.
Mimo że w kolekcji pojawiły się niezwykle cenne perły, dające niesłychanie wiele możliwości stylizacyjnych, o znakomitej artykulacji to jednak sentyment do niektórych Tonnerek pozostał. Kilka lat temu szaleńczo marzyłam o tej lalce i pewnego dnia to marzenie się spełniło. Antoinette Idyllic jest jedną z tych nielicznych lalek, w których nigdy nie chciałam nic zmienić. Niezwykle rzadko zdarza się, żeby koncepcja producenta aż tak mnie zauroczyła, że nic bym w niej nie zmieniła. A ta Antosia taka właśnie jest - nic dodać nic ująć - doskonałość.
Mimo że w kolekcji pojawiły się niezwykle cenne perły, dające niesłychanie wiele możliwości stylizacyjnych, o znakomitej artykulacji to jednak sentyment do niektórych Tonnerek pozostał. Kilka lat temu szaleńczo marzyłam o tej lalce i pewnego dnia to marzenie się spełniło. Antoinette Idyllic jest jedną z tych nielicznych lalek, w których nigdy nie chciałam nic zmienić. Niezwykle rzadko zdarza się, żeby koncepcja producenta aż tak mnie zauroczyła, że nic bym w niej nie zmieniła. A ta Antosia taka właśnie jest - nic dodać nic ująć - doskonałość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































